2

„Dziewczyna, którą nigdy nie byłam” Caitlin Moran | Recenzja

Kultura

18 Kwi 2016   , ,

Dziewczyna, którą nie chciałabym być.1

Johanna to 14-letnia dziewczyna, która walcząc z ubóstwem wynikającym z pochodzenia z klasy robotniczej, widoczną nadwagą, brakiem akceptacji wśród rówieśników oraz osobliwymi charakterami każdego z członków jej rodziny stara się odnaleźć swoje miejsce w niesprzyjającym jej świecie. Pobudzona dotychczas ciekawość seksualna sprawia, że najgorszym koszmarem dziewczyny staje się świadomość, że jej nieatrakcyjność może przyczynić się do pozostania dziewicą do końca życia. Niespodziewanie staje się ona główną przyczyną znacznego pogorszenia – i tak nędznej już dotąd – sytuacji finansowej swojej rodziny. Postanawia z tym walczyć. Nie wie jednak, że wraz z podjęciem decyzji o rozpoczęciu kariery dziennikarki muzycznej otworzą się przed nią drzwi do świata, w którym Johanna bazując jedynie na czytanych dotąd podręcznikach będzie musiała zmierzyć się z jeszcze jednym problemem: budowaniem swojej seksualnej tożsamości.
Z pomocą przyjdzie Dolly – jej wymyślone alterego.

Caitlin Moran, znana brytyjska pisarka i feministka, tym razem w bezpruderyjny sposób buduje narrację na konwencjach znanych z pokolenia angielskich Młodych Gniewnych, świadomie osadzających ich postulaty w latach 90. XX wieku. Na przykładzie głównej postaci – nastoletniej Johanny – ukazuje niesprawiedliwość społeczną zdominowaną przez prosty podział klasowy, buńczuczność i obłudę klas wyższych, ale przede wszystkim trudny okres dojrzewania, z którym– w mniej lub bardziej wdzięczny sposób – musi poradzić sobie główna bohaterka. Banalność tej historii wzbogaca o elementy niezwykle ciętego języka i sarkazmu, balansując tym samym między prozą dla nastolatek a sentymentalną podróżą w lata 90. skierowaną do dojrzałych już kobiet.

Autorka przedstawia główną bohaterkę w nieco karykaturalny sposób, sklejając jej osobowość z najbardziej stereotypowych cech nastolatek. Widzimy zatem zagubioną nastolatkę, która w żaden sposób nie potrafi poradzić sobie ze swoim libido, przechodzącą zainteresowanie wszystkimi subkulturami, wyciągając z nich (a jakże!) najgorsze możliwe cechy. Niezrozumiana przez otoczenie przybiera pseudonim, wraz z którym zaczyna się jej przygoda z dziennikarstwem muzycznym. Zabieg ten sprawia, że czytelnik niebezpiecznie staje na granicy utożsamiania się z Johanną a szczerym współczucie względem jej postaci.

Mimo zastosowania pierwszoosobowej narracji i skupieniu się przede wszystkim na życiu dość rozwiązłej koniec końców nastolatki, autorka w niezwykle przenikliwy sposób charakteryzuje całą kulturę lat 90. Mamy tu do czynienia z pojawieniem się drugiego głównego bohatera, którym niewątpliwie staje się muzyka tej dekady. Od anegdot dotyczących Madonny czy Prince’a, przechodzimy powoli przez funkowe rytmy Bee Gees, aby w końcu zagłębić się w świat brudnego rocka wraz z The Velvet Underground czy The Smashing Pumpkins. Co więcej! Nic tu nie jest przypadkowe. Autorka cynicznie wykorzystuje muzykę tej dekady do konsekwentnego budowania portretów psychologicznych każdej z postaci.

„Dziewczyna, którą nie byłam” to bezkompromisowa, bezpruderyjna, a w końcu i ciepła opowieść o trudnym czasie dojrzewania, kształtowaniu się tożsamości seksualnej często pijanej i zawsze napalonej nastolatki, która konsekwentnie gubi się w gąszczu swoich namiętności, by w końcu odnaleźć siebie tam, gdzie nigdy by się tego nie spodziewała.

3

Karo

, ,