111111111111

Przepis na Creme brulee

Nowa muzyka

28 Kwi 2016   , ,

Z tą Panią jesień będzie słodsza.002

Rozmowa z Agnieszką Dyk. Polska wokalistka opowiada o swojej pasji, hokeju oraz o solowym projekcie.

Paweł Pietrucha:- Jako dziecko jakie miałaś plany na przyszłość?

Aga Dyk:- Miałam zamiar zostać Czarodziejką z Księżyca i ratować świat albo być piosenkarką i dawać ludziom radość. Jak widać na razie udało mi się w pięćdziesięciu procentach zrealizować moje dziecięce marzenia:)

Skąd pasja do śpiewania?

W moim przypadku to bardzo naturalny proces. Tak jak czytanie, pisanie, czy chodzenie, zamiłowanie do śpiewania uaktywniło się w pewnym wieku. Podejrzewam, że pod wpływem bodźców zewnętrznych takich jak szkolne przedstawienia czy „występy” przed rodziną.

Pamiętasz swój pierwszy koncert?

Pamiętam swój pierwszy, nietypowy występ na antenie Polskiego Radia Kielce, w programie Śpiewające Telefony. Idea była bardzo zacna. Za pomocą telefonu można było zaśpiewać swoją ulubioną piosenkę innym słuchaczom. Miałam wtedy 6-7 lat. W tajemnicy przed mamą wykręciłam numer do radia. Dodzwoniłam się za pierwszym razem. Lekko zestresowana, zaśpiewałam utwór „Pychotka-Smakotka”, którego nauczyła mnie starsza siostra. Ku niemałemu zaskoczeniu podbiłam serca jury i wygrałam ogromne puzzle. Dopiero po programie powiedziałam o wszystkim rodzicom.

Zdarzyło Ci się kiedyś zapomnieć tekstu?

Nie ma co kryć. Oczywiście, że tak. Podejrzewam jednak, że nie jestem odosobnionym przypadkiem w tej materii:). Mimo to staram się nie panikować i wypełniać lukę zmodyfikowanym ale pasującym tekstem.

Kto jest Twoim autorytetem w muzyce?

Bardzo lubię słuchać m.in. Miss Li, Amy Winehouse, Grace Jones, Sade, Palomy Faith, Robbiego Wiliamsa, Ayo, Sohy czy Jessie J. Wiem, że to taki trochę muzyczny miszmasz ale przecież muzyka łączy nie dzieli. Każdy z tych artystów ma indywidualne cechy, które przykuwają moją uwagę i zmuszają do naciśnięcia „play” kolejny raz.

Skąd wzięłaś się w zespole Brathanki?

Przepustką do zespołu był występ w programie „Szansa na Sukces” w 2005 roku. Gwiazdą odcinka do którego zostałam zaproszona były właśnie Brathanki. Śpiewałam wtedy „Czerwone korale”. Odcinek wygrałam a miłe spotkanie z zespołem zaowocowało w 2009 roku propozycją współpracy.

Co popchnęło Cię do tego by rozpocząć solowy projekt?

Stanie w miejscu nie rozwija a uwstecznia. A ja potrzebuje cały czas nowych bodźców do tego, żeby spełniać się w tym co robię, żeby móc to robić. Po prostu dorosłam do tego, żeby wziąć byka za rogi.

Czym dla Ciebie jest twoja muzyka i co chciałabyś nią przekazać?

Mówiąc trochę obrazowo: moja muzyka dla mnie jest jak szklanka wody w maratonie, którym jest współczesna rzeczywistość. Ona pozwala mi biec dalej z uśmiechem na ustach. Co chciałabym muzyką przekazać… swoje emocje i optymizm, które towarzyszyły mi przy nagraniach. Czasami z przymrużeniem oka, czasami na poważnie chcę poruszać tematy, które dla kobiet jak i mężczyzn są ważne i bliskie. Cała płyta traktuje bowiem o relacjach na linii Venus-Mars.

Premiera albumu zaplanowana jest na jesień. Czy możesz zdradzić jakieś szczegóły związane z płytą?

Trochę tych nowinek będzie, jednak nie chcę zdradzać wielu szczegółów. W odpowiednim czasie wszystkie informacje będą umieszczane m.in. na moim fanpage’u Aga Dyk official. Na którego oczywiście serdecznie zapraszam.

Odchodząc od muzyki, ciekawi mnie skąd znalazłaś się w Hokejowej Reprezentacji Artystów Polskich?

Fajna to jest przygoda. Mateusz Dewera, cudowny aktor i reżyser, cztery lata temu organizował pierwszą edycję Podhalańskiej Zimy z Gwiazdami w Nowym Targu. Miesiąc przed meczem poinformował mnie, że cudownie będzie wspólnie powalczyć na lodowisku…i że nie mogę odmówić, bo plakaty również z moim nazwiskiem poszły do druku. Zaskoczenie było ogromne ale co miałam zrobić. Następnego dnia zaczęłam szukać osoby, która nauczy mnie jeździć na łyżwach.

Co czujesz wychodząc na lód ?

Po pierwsze : za wszelką cenę trzeba przeżyć. Po drugie: chociaż raz muszę dotknąć kijem krążka. Po trzecie: może mój strój trochę brzydko pachnie i jestem nieumalowana ale i tak jest super.

Jaka jest różnica pomiędzy adrenaliną pochodzącą ze sceny a tą z tafli lodowiska?

Adrenalina to adrenalina….w obu przypadkach to przyśpieszone bicie serca i wzrost ciśnienia krwi. Generalnie dobrze na mnie wpływa:)

Wraz z wydaniem albumu, ten rok powinien dla Ciebie być mocno zapracowany. Czy czujesz ciężar związany z promocją czy raczej radość, z powodu zrealizowania swojego marzenia, czyli solowej płyty?

Jeśli wszystkie działania związane z tworzeniem płyty i jej promocją byłyby dla mnie ciężarem to bym tego nie robiła. U mnie jest wręcz przeciwnie – im więcej działań, tym bardziej czuję się nakręcona a co za tym idzie szczęśliwsza.

Aga Dyk Facebookprofi2
Aga Dyk YouTube
Aga Dyk Instagram
Aga Dyk Soundcloud

, ,