skalpel-simple

Skalpel – Simple

Nowa muzyka

1 maja 2015  

Skalpel- tłumacząc zlaicyzowanym domatorom, jest to duet, dwóch postaci, Marcina Cichego i Igora Pudło, którzy są producentami i dj’ami. Forsując dokładny opis ich działalności, człowiekowi mogłoby brakować znaków w usłudze blogspot.com.

Duet Skalpel, od samego początku swojej działalności, szokował, wprawiał fanów jazzu w stan euforii, miażdżył stereotypy na temat polskich producentów. Przez dłuższy czas powyższy duet prowadził audycję w Radio BBC 1, gdzie cut’owali, end’owli polskie utwory mające w sobie domieszkę jazzu i magii, następnie łącząc je i tworząc wspaniałe sety, w których zakochiwali się słuchacze z całego świata.

Ich kolejne produkcje i wydawnictwa, zarówno epki jak i całe kompilacje, stawały się numerem jeden w swojej kategorii. Nic dziwnego, skoro jedna z najlepszych wytwórni na świecie, promująca styl ambient/soft rock/ nujazz/ downtempo zaprosiła ich do swojego label’u, czyli Ninja Tune. W niedługim czasie panowie zaczęli występować na największych festiwalach na całym świecie, poświęconych ich stylowi.
Wyjątkowe brzmienie, nie dające się pomylić z żadnym innym, stało się ich znakiem rozpoznawczym.

Ostatnio Marcin i Igor, wydali nowe dziecko w postaci EP-ki „Simple”. Mini album składa się z pięciu utworów, utrzymanych w stylowym rytmie znanym dobrze fanom deutu.
Niby nic nowego a jakże świeżego. Utwór „Simple”, zabawnie bawi sie, ze swoim słuchaczem, ciesząć go każdym, dokładnie dobranym elementem, tworząc wyjątkową całość.

„Salvadanio”, zbudowane zostało na klasycznych elementach jazzu, jednakże wraz z każdą sekundą dochodzą do nas kolejne dźwięki, budujące tor dla muzyki, który biegnie w stronę nowoczesności. „On the Road”, stanowi chyba najciekawsze dzieło z mini albumu duetu. Nigdy dotąd nie zbudowali oni utworu, który brzmiałby podobnie.

„Simple (version)”, jest dopełnieniem headlinera mini albumu. Miłe rozszerzenie, akcentowane większą ilością elektroniki.

„Soundtrack”, wprowadza nas w tajemnicze i mroczne klimaty muzyki i strony duetu Skalpel. Linia melodyczna przeplatana, klawiszami i dudnieniem kontrabasu, delikatnie imitującego rytm bicia serca. Szczególny utwór, dla melomanów, jak się mówi „najlepsze zostawiam sobie na koniec”. Utwór „soundtrack”, jest niewątpliwie wyższą szkołą jazdy, aczkolwiek, dla tych, którzy radzą sobie z tą przemyślaną układanką dźwięków, nie pozostaje nic innego jak rozkoszować się tą wyjątkową poezją melodii.

Podsumowując, Marcin Cichy i Igor Pudło, kolejny raz pokazali, że należy się z nimi liczyć.
ALEkultura trzyma kciuki za panów i życzy kolejnych, tak dobrych produkcji!