the-dumplins-no-bad-days

The Dumplings – No bad Days

Nowa muzyka

1 maja 2015  

Klasyką gatunku można by rzec, iż jest to zaprawdę dobry album. Nie jest to opinia odosobniona, czy też odstająca od recenzji innych, opisujących odczucia po przesłuchaniu debiutu.

No ale od początku. Skład The Dumplings tworzy dwójka niezwykle uzdolnionych młodych(nie ma to znaczenia) muzyków pochodzących z Zabrza, czyli Justyna Święs i Jakub Karaś. Ich twórczość wpisuję się idealnie w styl, który od jakiegoś czasu na dobre zadomowił nad Wisłą czyli mieszanka rytmicznej linii wokalu wraz z nastrajającym bitem, sterującym emocjami podczas odkrywania kolejnych utworów.

 

The Dumplings zebrali swoją widownie, nie tylko wśród rówieśników, ale także między wyjadaczami Polskiej sceny muzycznej. I tak od koncertu do koncertu, od kolejnego numeru aż, do debiutu wydawniczego „No Bad Days”.

Sam album nie zaskakuję, gdyż większość jego utworów, wcześniej pojawiała się na soundcloud’zie grupy. Dlatego też fani mogli spokojnie zająć się ubieraniem butów i biegiem po krążek.

Płyta jest spójna, zachowana w stylu, który Justyna i Jakub, od początku sobie nakreślili. Kawał dobrej roboty, dlatego nie dziwne jest, że muzycy, grają teraz na największych festiwalach w Polsce i w Europie.

Tylko czekać co teraz producenci muzyczni zrobią z dorobkiem grupy. Już teraz pojawiają się remixy, m.in. Bartka Szczęsnego:

 

Kończąc, krótką refleksję nad „No Bad Days” i „The Dumplings”, trzeba zdać sobie sprawę, iż mamy tu materiał, który może rozpromować polski freshowy klimat osadzony na solidnych fundamentach.
Trzymamy kciuki za Justynę i Jakuba, mamy nadzieję, że jeszcze nie raz nas zaskoczą!